Dastan Moort

Imię i nazwisko: Dastan Moort
Pseudonim: Czysto teoretycznie można nazywać go jakkolwiek, w praktyce można za to oberwać. Bezpieczniej jest więc tylko Dastan
Wiek: 19
Klasa: IV
Data urodzenia: 15 marca
Talent: Sport (pływanie)
Orientacja seksualna: Biseksualny, hetero-romantyczny
Status związku: Wolny i nie wygląda, że szybko się to zmieni

Charakter: 
Wyobrażacie sobie mieszankę zwariowanej i żywej Kateriny oraz sarkastycznego, dupkowatego Elliota? Więc stało się, a chłopak powstał już od początku życia będąc niczym jeden wielki rozpierdol. W szkole jeden z najbardziej nienawidzonych uczniów, ale zdaje się, że wszyscy już zwyczajnie przyzwyczaili się do jego charakteru. Taki sadystyczny diabeł. Ale dokładniej go opisując, co głównie przypomina go do jego ojca w tym wieku to mściwość oraz czasem nawet strach jego osobą, bowiem Dastana od zawsze to bawiło. Umie wypomnieć wszystko bez kiwnięcia palcem, a jego postawa nie raz pokazuje jakby gardził ludźmi. Jego osoba ma wiele twarzy, gdy nigdy nie wiadomo na jaką się natrafiło. Stąd też trzeba uważać, bowiem zła chwila, a masz problem z tym oto chłopakiem. Ma nieco mniej oporów niż El, bądź po prostu mniej pokazuje te opory. Jednakże gdy musi potrafi się opanować, wtedy jest zwyczajnie chłodny, a musi to robić głównie ze względu na Joela. Dastan to dość zmienny osobnik, jednakże jednym niezmiennym jest to, że potrafi być niesamowicie wredny, a ranienie ludzi to dla niego pikuś jeśli tylko znajdzie czyjś słaby punkt. W głowie kalkuluje sobie każdy upadek, aby nazbierać informacje o większej części ludzi. Do tego chłopak wie więcej niż powinien, ale prawie zawsze nie zdradza tego skąd zdobywa jakieś informacje. Pojawia się, znika, tu coś dopowie, tam coś zepsuje taka norma jeśli chodzi o jego osobę przez co niektórzy mają ochotę go szczerze zabić. Jednakże - lecz pamiętajmy, że rzadko - zdarzają się momenty, gdy jest kompletnie normalny. Może nieco uszczypliwy, ale mniej nieprzyjemny niż zazwyczaj, więc można się z nim dogadać. Wbrew pozorom nie jest taki zły jakim się wydaje tak baaardzo głęboko w sobie oraz potrafi być nieźle opiekuńczy. Nie cierpi niepewności - zwłaszcza u siebie - więc ją ukrywa, jeśli chodzi o innych to jest niemal wyczulony na naiwność. Nie cierpi jej, czasem wykorzystuje, lecz ogólnie zwyczajnie go bawi. Seksapil można by wsadzić na jego drugie imię, jednak czego innego spodziewać się po jednym z najlepszych pływaków swojego roczniku. Gdy przychodzi do zawodów jest dla siebie surowy oraz nie raz zdarzyło mu się nawet przemęczać za co trener miał ochotę go zabić. Poczucie humoru ma, naprawdę. Po prostu nie każdy je rozumie.

Alergia: Na sierść psią, nie podchodzić do niego nawet z tymi alergicznymi kundlami, bo zabije albo właściciela, albo pupila przy okazji kichając jak opętany.

Fobie:
Ailurofobia - strach, obrzydzenie przed kotami.
Anginofobia - strach przed anginą, duszeniem się lub ciasnotą.

Historia: 
Dastan, Dastan to taki demon, który chyba szukał jakiś ofiar, bowiem upatrzył sobie rodzinkę Moort, w sumie nawet jeszcze nie Moort, bowiem Williamson wcale wtedy jeszcze nie wyszła za Elliota. Od razu trzeba wspomnieć - nie, biedna Kat nie została poddana jakimś szatańskim rytuałom, co to to nie. Mimo to Dastanek nie miał nic przeciwko wbiciu im w rodzinkę z soczystym ,,No witam, śmiertelnicy", mimo że (czysto teoretycznie oczywiście!) sam przecież nim jest. Pierwsza myśl? Aboracja. Elliot może był dupkiem, ale nie zamierzał się na to godzić, choć od razu był uprzedzony, że Kat nie pokocha tego dziecka. Nie kazał jej tego robić, sam był zresztą młody i był sobą. Tak, bycie sobą jest u niego całym wytłumaczeniem. Oboje byli jak tacy niewyrośnięci gówniarze, którym życie załatwiło bachorka. Jednak do porodu doszło i tak oto rozpoczęło się życie jednej z najbardziej pojebanych rodzinek. Dastan od początku życia był płakliwy, humorzasty, a spróbuj nie dać mu butelki to jak ją już dostanie rzuci ci nią w twarz - autentyczna historia. Nie żeby rodzice byli idealni, co może pokazać to, że część gier kupowanych dla syna i tak była wykorzystywana przez El, Kat mogła z pełną premedytacją mogła wrzucić paroletniego dzieciaka do kubła na śmieci w napływie emocji - również autentyczna historia - a razem to już w ogóle. Mimo to dawali radę wraz z natłokiem pracy. Dziecko od zawsze robiło problemy, ale dawało sobie radę samo najwięcej ucząc się od środowiska, które dokładnie obserwował. Przy początku jego życia fakt faktem z problematycznością jednak wciąż nie był po prostu zły. Może nadpobudliwy, jednakże zachowywał szacunek do innych oraz miał w sobie zdolność do współczucia. Potem jednak zobaczył, że bycie miłym jest krótko mówiąc do dupy w chwili, gdy jego szkolni znajomi kpili z niego oraz poniżali. Zmienił towarzystwo dość szybko, starając się pokazać, że jest silny. Jednocześnie zebrał w sobie wiele nienawiści do innych, bowiem nikt nie powstrzymał ich przed tymi działaniami, a sam Dastan przejechał się na tych, których brał za przyjaciół. Wiedział o historii jego ojca i pomimo częstych tłumaczeń, że tak być nie powinno ten, widząc to za lepszą opcję zmienił towarzystwo. No to wtedy zaczęła się jazda. Nauczył się że jak gra się fair to się przegrywa. Ćwiczył tajniki manipulacji, kłamstw, lecz również dostosowywania się, gdy trzeba. W szkole praktycznie zawsze było o nim głośno, ale w tamtym momencie nie dało się nie kojarzyć Dastana głównie przez to jak wiele odwalał, a nauczyciele ciągle na niego narzekali. Ileż to razy grożono mu wyrzuceniem, a ile to się stało? Ani razu, co w sumie wciąż bawi Dastana. Miał czas, gdy nieco się wycofał, ale potem wrócił ze zdwojoną siłą. Jednakże to była inna szkoła oraz wie, że teraz w Avirze to by zwyczajnie  nie przeszło. Stąd też większe opanowanie, mimo że regularnie coś odwala, wykorzystując niedopatrzenia zasad szkolnych w razie kłopotów. W Avirze również szybko o nim zahuczało, właściwie było to już parę dni po jego przyjeździe. Tak oto uczniowie poznali diabelskiego, dupkowatego, choć seksownego chłopaka o imieniu Dastan. Jeśli chodzi o szczegółowe opowiadanie o jego życiu to nie robi tego. Nie ma, a raczej tak sądzi powodów ku temu. Również zwyczajnie nie chce. Stąd niby coś wiadomo, ale właściwie i tak nikt nie wie czy to na pewno prawda oraz nie raz wychodzono z teoriami, że ten coś ukrywa. Nie raz również złamał komuś serce czy zranił, więc jak tu chociaż próbować go polubić? Ale o dziwo, są osoby, które z nim wytrzymują. Lecz kto jest wśród nich nazywany przyjacielem? Najwyraźniej nikt. Sam zataił wiele rzeczy przez to, aby ktoś nie użył tego przeciwko niemu.

Wygląd: 
Dastan to osoba zdecydowanie pięknie obdarowana zewnętrznie, co prawda z twarzy na pierwszy rzut oka nie widać podobieństw do jego rodziców, jednak w prawdzie rzeczy one faktycznie istnieją. Oczy ma zdecydowanie po Elliocie, wyglądają niemal identycznie, na co chłopak nie może narzekać. Ciemno brązowe włosy jednak od początku było taką niewiadomą, bowiem tę część siebie odziedziczył po dziadkach. Usta również po El, a kształt twarzy? Tu też nie wiadomo, zapewne również od kogoś wyżej, bowiem nawet jego ojciec nie miał na tyle dobrze zarysowanej szczęki. Spojrzenie chłopaka nie raz onieśmiela, bowiem bije przerażającą wręcz pewnością siebie. Bawi go to jak często zawstydza ono ludzi, bo przecież on nic nie robi, prawda? Jego ciało jest bardzo dobrze zbudowane i wyrzeźbione poprzez częste pływanie oraz ćwiczenia, więc nie narzeka ani trochę. Jeśli chodzi o ubiór to byle nie nosić golfów czy czegoś różowego. A i tak głównie chodzi w granatowym czy czarnym.

Wzrost: 184

Ciekawostki: 
- Nie cierpi części zwierząt, mimo że sam miał kiedyś psa. Na szczęście bez sierści, lecz jednak. Jedyny pupil, którego pokochał. A i tak umarł, cóż zrobić. Zdarza mu się mieć do nich okresy dziwnej otwartości, jednak rzadko kto tego doświadczył
- Jest cholernie wybredny jeżeli chodzi o książki, bo o dziwo, czyta je. Kto by się spodziewał, nie?
- Dodać coś jeszcze bardziej zaskakującego? Lubi klasyczną muzykę
- Jego ojciec jest wśród nauczycieli, dokładnie tak, Elliot Moort zgrozą profilu fotograficznego
- Chłopak okazał się leworęczny
- Po szkole przez jakiś czas chodziła plotka, iż w końcu się zakochał, gdy ten zaczął bywać nawet miłym do pewnej dziewczyny, jednakże mimo bycia z nim najdłużej i ona skończyła ze złamanym sercem, nie potrafiąc nawet na niego spojrzeć. On sam na nią zresztą podobnie, co było zaskakujące. Zero kpiących uśmieszków, tylko udawanie, że nie znają
- Rzadko kiedy omija jakieś imprezy
- Ma parę tatuaży na dłoniach, ogólnie rękach oraz torsie, których znaczenia nie wyjawia
- Przy rozmowie o imię dziecka Kat zaproponowała Belzebub dla chłopczyka, a El Anabelle dla dziewczynki, a i tak skończyło się na Dastanie. Dlaczego? ,,Podobało mi się auto, które tak nazwano" stwierdził Elliot


Znalezione obrazy dla zapytania damon salvatore sexy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz